2009-09-29 Zaginięcie koni

2009-09-29
W środę lub w czwartek 24 z Wieńkowa koło Szczecina, zostały wywiezione trzy konie: dwa wałachy Brego i Rewir oraz klacz Baśka będące pod opieka p. Henryka R.
Pan Henryk tłumaczy sprawę w ten sposób, cyt.: „przyjechało 5 osób z jakiejś znanej fundacji z Krakowa lub okolic (nazwy Fundacji nie zna) spakowali konie, nie zostawili żadnego pisma potwierdzającego odebranie zwierząt i pojechali”
Konie są własnością niedawno zarejestrowane Fundacji „Pro Equo” prowadzonej przez panią Patrycję Aleksandrę Koćmiel.
Do chwili obecnej los zwierząt jest nieznany. Istnieje obawa, że zwierzęta zostały sprzedane na rzeź (Pani Koćmiel nie płaciła za opiekę od kilku miesięcy).
Kradzież koni została zgłoszona na Policję w Policach.
Ponieważ Tara znajduje się 20 km od Rawicza gdzie istnieje rzeźnia dla koni postanowiliśmy pomóc i sprawdzić to miejsce.
Scarlett wraz z Paulina (naszą wolontariuszką) pojechały z wydrukowanymi zdjęciami zaginionych koni pobranymi ze stronyhttp://www.qnwortal.com/forum,temat,10954&postd ays=0&postorder=asc&start=0na posterunek policji w Rawiczu, gdzie opisały sytuację dodając podejrzenie, że być może konie te znajdują się w rzeźni w Rawiczu lub tez za chwile mogą się tam pojawić, zgłoszenie zostało przyjęte przez dwóch policjantów mł. asp. Dariusza Tomczaka i mł. asp. Patryka Horodko.
Natychmiast razem pojechali do rzeźni. Na jej terenie zostały przeprowadzone rozmowy z włoskim dyrektorem a zarazem właścicielem ubojni dla koni. Pan dyrektor został poinformowany, ze trzy konie widoczne na zdjęciach (zdjęcia pozostawiliśmy w rzeźni) pochodzą z kradzieży, i jeżeli tam trafią, właściciel rzeźni ma natychmiast poinformować posterunek policji w Rawiczu.
Policjanci również posiadają zdjęcia zaginionych koni.
Przez wiele lat Tara interweniuje, często mamy kontakt z policją na terenie całego kraju, w tym przypadku ci dwaj policjanci zachowywali się tak jak byśmy wszyscy tego pragnęli, natychmiast podjęli działanie obiecali, że przyjrzą się wjeżdżającym do rzeźni transportom.
Dwaj silni, mocni mężczyźni czekali na dziedzińcu ubojni na Scarlett i Paulinę, które poszły do koni czekających na śmierć by szukać Baśkę, Brego i Rewira. Policjanci powiedzieli, iż nie chcą tam iść, bo za bardzo kochają konie.
Tych trzech koni niestety tam nie było.
Szukajcie wszyscy, pytajcie o nie.
Nasza sugestia – czy Pan Henryk na pewno nie wie kto wywiózł konie z jego podwórka?