Drodzy Państwo
Tara istnieje od 1995 roku, pomagamy zwierzętom niestety na miarę naszych możliwości. Piszemy „niestety”, ponieważ nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim. Dzisiaj w Tarze żyje 110 koni i drugie 100 innych gatunków zwierząt. W ciągu ostatnich lat wiele zmieniło się w myśleniu, odczuwaniu, mentalności ludzi. Rodzi się empatia, jakaś więź ze zwierzęciem, które się posiada. Już nie ma prostej i szybkiej decyzji – rzeźnia, eutanazja, siekiera. Ludzie zaczynają szukać domów dla swoich zwierząt, których z różnych względów (brak pieniędzy, czasu, siły, starość, choroby) nie mogą już utrzymywać. Coraz częściej słyszymy lub czytamy: „Nie chcę pieniędzy, chcę żeby On lub Ona dożyła swych dni bez cierpienia, chcę by była szczęśliwa”
Naszym celem jest skontaktować ze sobą ludzi, którzy chcą oddać dożywotnio swoje ukochane zwierzę komuś kto zaopiekuje się nim, pokocha i nigdy nie odda nikomu.
Na zakładkę „Poszukują domu” nie zapraszamy handlarzy i złych ludzi niegodnych nazwy człowiek. Ta strona zaczyna żyć dla ludzi i zwierząt w potrzebie.
Drodzy Państwo, jakże często jest tak, że na wezwanie o pomoc dla zwierzęcia jedziemy do niego, widzimy, że cierpi i prosi o pomoc. Wtedy nie bacząc na to, że nie mamy miejsca, nie mamy pieniędzy na leczenie i wieloletnie wyżywienie – ratujemy je, zapożyczając się, wchodząc w długi. Dlatego pomóżcie nam pomagać, a wspólnie zbudujemy Tarę bez ciągłego stresu, że tak niewiele robimy.
„Poszukują domu” – oto zasady pomocy.
Przez naszą stronę kontaktować się będą osoby posiadające zwierzę z osobą, która chce się nim zaopiekować. My w niczym nie pośredniczymy, to Wy musicie sporządzić pomiędzy sobą „umowę” gwarantującą bezpieczeństwo dla zwierzęcia. My dajemy tylko kontakt.
Od lat wiemy o tym, że ludzkie serca wypełnione są dobrem i miłością. Dacie sobie radę, porozumiecie się, a co najważniejsze będziecie tworzyć ciągłość pomocy dla zwierząt, my nazywamy to miłością.
Pozwólcie, że tym zwierzętom Tara nie spojrzy w oczy
![]() |
|
![]() |
|
![]() |
|
|
|
|